Mieszkańcy, którzy bronią puszczy przed tzw. ekologami, chcą aby ten las trwał i żył w formie, jakiej był przez wiele lat, również w koegzystencji z miejscową społecznością. Mieszkańcy chcą, aby puszcza była dalej piękna i bogata - mówi portalowi niezalezna.pl o dzisiejszych protestach mieszkańców i ekologów w Puszczy Białowieskiej - Maria Bielecka, rzecznik prasowy nadleśnictw Puszczy Białowieskiej.

Zdaniem Marii Białeckiej, protesty przebiegają spokojnie. Porządku pilnuje Straż Leśna i policja.

Nie mam do tej pory informacji, aby działo się dzisiaj coś nieprzyjemnego. Każdy w naszym kraju ma prawo wyrażać swoje zdanie jeśli nie łamie obowiązującego prawa. Obecnie obowiązuje okresowy zakaz wstępu do lasu. On dotyczy bezpieczeństwa przeciwpożarowego jak i osób przebywających w lesie, który został bardzo mocno niszczony poprzez niepowstrzymywanie degradacji jakiej dokonał w puszczy kornik drukarz 


-  powiedziała Maria Bielecka rzecznik prasowy nadleśnictw Puszczy Białowieskiej. Wymieniła na czym polegają zniszczenia:


 

Jest mnóstwo stojących martwych drzew, które niekontrolowane mogą się bezszelestnie przewrócić i skrzywdzić osoby przebywające w ich pobliżu, czy zagrodzić bezpieczeństwu mienia. Obecnie znaczne połacie lasu zostały zniszczone. Mieszkańcy, którzy bronią puszczy przed tzw. ekologami, chcą aby ten las trwał i żył w formie, jakiej był przez wiele lat, również w koegzystencji z miejscową społecznością. Mieszkańcy chcą, aby puszcza była dalej piękna i bogata


- podkreśliła rzecznik.



Pytana jak będzie wyglądać przyszłość tego obszaru, mówi, że "Lasy Państwowe są zobligowane przez polskie prawo, przez ustawę o Lasach, program Natura 2000 do prowadzenia działań ochronnych w lesie".