Posłowie PO wyznaczyli ministrowi sprawiedliwości 48 godzin na wszczęcie postępowania w sprawie rzekomej afery związanej z odstąpieniem od zakupu helikopterów Caracal. Dziwne to żądanie, zważywszy na to, że niedawno posłowie tejże partii oskarżali ministra Ziobrę o ręczne sterowanie prokuraturą. Czym zatem miałoby być użycie jego politycznej pozycji do wszczęcia postępowania karnego, jak nie ręcznym sterowaniem? Zwłaszcza że posłowie mogą, jak każdy obywatel, sami skierować zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do dowolnej prokuratury. Ten szum medialny ma na celu przesłonięcie faktycznej afery związanej z zakupem caracali – za 13,5 mld zł chciano kupić flotyllę 50 ciężkich śmigłowców desantowych, które polskiej armii zwyczajnie nie są potrzebne. No, chyba że zakładano, iż będą one potrzebne do ewakuacji poprzedniego rządu przez jakieś nowe Zaleszczyki.