Gdy zaproponował najważniejszym narodowym galeriom przygotowanie instalacji upamiętniającej generała „Nila” Fieldorfa, został wyśmiany przez ich dyrektorów. W odpowiedzi postanowił walczyć z kulturalnym establishmentem metodami… nowoczesnych artystów. Jego satyryczne akcje pod redakcją „Wyborczej” doprowadzają jej szefów do szewskiej pasji. Zachęcamy do obejrzenia poniżej zarówno wspomnianych happeningów, jak i rozmowy z Jackiem Lilpopem w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem”.

Samobiczował się pod redakcją „Wyborczej” za wszystkie winy Polaków, a 17 września ustawił pod wejściem do niej bramę tryumfalną, zachęcając do wspólnego świętowania tego radosnego dla jej redaktorów dnia. Zainteresowała się nim… ochrona Agory.

Malarz, poeta, performer, taternik i żeglarz – Jacek Lilpop to niezwykle ciekawa postać polskiej kultury. Wywodzi się ze słynnej rodziny Lilpopów – przedwojennych przemysłowców, a jego przodek był autorem słynnego hasła „PPR – Płatne Pachołki Rosji”.

Artysta od lat interesuje się historią generała Augusta Emila Fieldorfa.

Nie rozstrzelano go jak oficera, tylko powieszono. Ten mord jest dla mnie czymś symbolicznym, poprzez niego mordowano wolną Polskę

– mówi.

Gdy w „narodowej” (z nazwy) galerii „Zachęta” zobaczył instalację poświęconą Jedwabnemu, zaproponował, że skoro interesuje ją tematyka historyczna, to przygotuje dla niej instalację o generale „Nilu”.

Od jej ówczesnej dyrektor Agnieszki Morawińskiej usłyszałem, że niestety galeria ma inne plany, wymyślone na wiele lat naprzód. Z tonu wynikało, że co najmniej 100, albo i 150

– ironizuje.

Z kolei od dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej dowiedział się, że pomysł jest fatalny.

Wyszło na to, że takie dzieło mogę sobie stworzyć gdzieś w piwnicy. Bo galerie narodowe nie są dla mnie, tylko dla Nieznalskiej, Kozyry, Żmijewskiego i tego towarzystwa, które się do nich przyssało

– opowiada.

W tej sytuacji sam postanowił walczyć z owym establishmentem metodami nowoczesnych artystów. Z okazji 17 września wystawił przed redakcją na Czerskiej „Bramę powitalną”, podobną do tych, jakimi witani byli przez swoją piątą kolumnę wkraczający do Polski Sowieci.

Przecież korzenie, historia tego środowiska związana jest z tymi bramami

– uzasadniał.

Innym razem za wszystkie winy Polaków postanowił wymierzyć sobie surową karę. Samobiczował się pod redakcją „Wyborczej”, wokół której wystawił galerię plansz z fotografiami – kadrami z filmów „Pokłosie”, „Ida”, „Nasze matki, matki ojcowie” i „Rok 1613”. Z kolei podczas akcji „Zatopienie Solidarności” przebrany za Leszka Balcerowicza rozbił młotkiem i rozdeptał na miazgę zbudowaną przez siebie plastikową makietę stoczni.

Program Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W Radiu Poznań posłuchać go można w soboty o 20.00, a w Telewizji Republika w każdą niedzielę o 21.30.

Program można obejrzeć poniżej: