Talibowie zaatakowali bazę wojskową w Mazar-i-Szarif. Śmierć poniosło 50 afgańskich żołnierzy. Ataku dokonano na meczet i stołówkę.

Według rzecznika amerykańskiego Centralnego Dowództwa Johna Thomasa, żołnierze odpowiedzieli na atak, zabijając kilku napastników. Thomas podkreślił, że nie ma informacji, by zagraniczni żołnierze ucierpieli w ataku.

Zdaniem anonimowego dowódcy afgańskiej armii w ataku zostało także rannych 70 żołnierzy.

Sytuacja została opanowana po sześciu godzinach walki. Jak poinformował rzecznik afgańskiego resortu obrony Dawlat Waziri, dziewięciu napastników nie żyje: dwóch wysadziło się w powietrze, a siedmiu zginęło podczas wymiany ognia z żołnierzami. Dziesiąty bojownik przeżył i jest w rękach sił bezpieczeństwa.

W tej chwili służby prowadzą śledztwo, które ma wyjaśnić, jak talibowie przedostali się na teren bazy.

W ostatnich miesiącach sytuacja w Afganistanie znacznie się pogorszyła – zbrojny napór talibów na siły rządowe wciąż się nasila. Według amerykańskich źródeł wojskowych w ciągu pierwszych 11 miesięcy ubiegłego roku zabili oni 6785 policjantów i żołnierzy. Obecnie talibowie podjęli działania w dużych miastach, zwielokrotniły się też w porównaniu z minionym rokiem wpływy sunnickiej radykalnej organizacji zbrojnej Państwo Islamskie.

Rząd Afganistanu kontroluje obecnie tylko 60 proc. terytorium kraju.