Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek zapowiedział we wtorek złożenie odwołania od wyroku sądu, który uchylił decyzję o degradacji funkcjonariuszki SKW.

Jak podały media, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał w zeszłym tygodniu, że prawo mjr Magdaleny E. do obrony w postępowaniu dyscyplinarnym przed komisją SKW zostało naruszone.

Bączek powiedział w Polskim Radiu24, że była wiceszefowa Zarządu Operacyjnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego mjr Magdalena E. nie zostanie przywrócona do służby.
 

Pani oficer zwolniła się sama. To był wniosek jej jeszcze w ubiegłym roku. Nie było żadnego przymusu. Mogła pozostać w służbie. Natomiast decyzja o degradacji o jeden stopień była moją decyzją. Po postępowaniu dyscyplinarnym uważam, że była to decyzja słuszna

– powiedział.

CZYTAJ WIĘCEJ: SKW zawiadomiło prokuraturę. Chodzi o nieprawidłowości przy organizacji wizyty w Smoleńsku i poselskie interpelacje

Według szefa SKW funkcjonariuszka samodzielnie podjęła działania, które "mogły uniemożliwić pozytywną realizację działań na rzecz polskiego obywatela".
 

Te działania nie były konsultowane ani z nowym kierownictwem SKW, ani innych instytucji rządowych. Mogło dojść do wielkiej kompromitacji na arenie międzynarodowej, do zagrożenia życia tego obywatela


– ocenił.

Zdaniem Bączka, poseł PO Marek Biernacki kreśli narrację, że nowe kierownictwo SKW wyrzuciło funkcjonariuszkę zamiast nagrodzić za bohaterską akcję wyciągnięcia polskiego obywatela.
 

To jest narracja nieprawdziwa, sprzeczna z faktami, dokumentacją, która znajduje się w kilku instytucjach rządowych

– powiedział szef SKW.

W połowie marca prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przekazało MON pismo, które otrzymało od Biernackiego, i poprosiło o stanowisko resortu. Jak powiedział Biernacki, korespondencja dotyczy degradacji oficerów SKW, zwłaszcza byłego szefa powstającego Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO płk. Krzysztofa Duszy i mjr Magdaleny E. zdegradowanej - jak zaznaczał - przed zakończonym postępowaniem karnym.

Pod koniec ub. roku media opisały historię byłej wiceszefowej Zarządu Operacyjnego SKW mjr Magdaleny E., której szef SKW Piotr Bączek obniżył stopień do kapitana za przekroczenie uprawnień. Jak podawano w uzasadnieniu tej sankcji dyscyplinarnej, Magdalena E. miała samowolnie i bez wiedzy przełożonych rozmawiać z konsulem RP na Białorusi i rodziną oficera Wojska Polskiego skazanego w maju 2015 r. przez władze w Mińsku na siedem lat więzienia pod zarzutem szpiegostwa. Jak już wcześniej informowały media, oficer został wymieniony za wicekonsula Białorusi Siergieja H., skazanego w Polsce za szpiegostwo.