W niedzielę grupa obrońców Roberta Makłowicza urządziła akcję „Wielkie gotowanie”. Około dwudziestu osób przyszło z grillami i naczyniami przed siedzibę TVP, aby zaprotestować przeciwko rozwiązaniu przez stację umowy z kulinarnym dziennikarzem. Choć pogoda dopisała, demonstracja wielbicieli Makłowicza nie cieszyła się szczególnym zainteresowaniem. Również sam dziennikarz nie pojawił się na zgromadzeniu. 

W drugiej połowie marca Telewizja Polska rozwiązała umowę z Robertem Makłowiczem, autorem programów kulinarnych. Była to reakcja na zarzuty wysuwane przez współtwórcę programu „Bake off – Ale ciacho!”, że wykorzystano jego słowa... w spocie promującym wiosenną ramówkę TVP. Makłowicz mówił nawet o manipulacji. Ale po rozwiązaniu z nim umowy był zdziwiony, że zrezygnowano z jego usług.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kucharz strzelił focha, bo pojawił się w spocie. TVP zerwała umowę z Makłowiczem

W niedzielę przed siedzibą telewizji publicznej zebrali się zwolennicy Makłowicza. „W ramach sprzeciwu wobec wyrzucenia Pana Roberta z TVP zapraszamy na wspólne gotowanie potraw pod siedzibą TVP” – napisali organizatorzy akcji. „W naszej opinii współpraca z Panem Makłowiczem została przez TVP zerwana nie dlatego, że zaangażował się on w politykę, a właśnie dlatego, że chciał się od niej trzymać z daleka” – dodawali.

Na podstawie zdjęć opublikowanych na Facebooku można wnioskować, że w akcji uczestniczyło około dwudziestu osób. W trakcie kilkanaście innych dołączyło do gotowania. Sam Makłowicz stwierdził, że nie może uczestniczyć w wydarzeniu, ponieważ nie chce być sędzią we własnej sprawie.

fot. Jonasz X Misiaszek-Przybyszewski‎/facebook.com

Wydarzenie skomentowali internauci...