Przed Sejmem trwa demonstracja poparcia dla rządu premier Beaty Szydło, którą zorganizowały Kluby Gazety Polskiej. - To jest manifestacja w obronie demokracji, naszych suwerennych wyborów. którą w ostatnich tygodniach próbuje nam się odebrać - podkreślił Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Demonstracja poparcia dla rządu PiS rozpoczęła się o godzinie 14. Przed Sejmem zgromadziło się kilka tysięcy osób, wśród których większością byli członkowie Klubów Gazety Polskiej - przyjechali do Warszawy z całego kraju.

- Kiedy PiS zaczął rządzić nie do końca rozumiałem spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Teraz to rozumiem. Już wiem czego oni się bali. Czemu politycy opozycji jeździli do Brukseli, do Berlina ze skargą na własny kraj, na własny rząd. To jest współczesna Targowica - stwierdził Adam Borowski, szef Klubu Gazety Polskiej w Warszawie.



Na manifestacji pojawił się Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

- Nie jest to manifestacja w obronie tego rządu, bo rząd wolno, a nawet trzeba krytykować. To jest manifestacja w obronie demokracji, naszych suwerennych wyborów, którą w ostatnich tygodniach próbuje nam się odebrać. To, że Polska ma prawo głosu to coś złego? Mówi się nam, jak mamy wybierać własny rząd, co powinniśmy pisać - podkreślił redaktor Sakiewicz.


- Spotkaliśmy się tu już 18 grudnia i pokazaliśmy, gdzie jest naprawdę siła ulicy. Wtedy media pokazywały, że druga strona licznie gromadziła się na demonstracjach - dodał.

- Pytają dlaczego nazywamy ich zdrajcami i ubekami. Najpierw wykonywaliście polecenia Moskwy, dzisiaj Berlina, a tak naprawdę zawsze szkodziliście Polsce i dziś też szkodzicie - powiedział Tomasz Sakiewicz. - Mimo cenzury udało nam się stworzyć wolne media. Ale ta wolność nie jest równa. Ponieważ znaczną część mediów ma niemiecki kapitał.



- Oni są przerażeni, że wy odzyskaliście głos, że my możemy dziś do was mówić i się z wami spotykać. Dla nich zagrożenie jest wtedy - powiedział Tomasz Sakiewicz.

- Stworzyliśmy Strefę Wolnego Słowa, żeby Polacy mieli swój głos. Dobrze, że są inni. Pamiętajcie jednak, że jesteśmy z wami od samego początku. I będziemy. Przyjdziemy tu zawsze by bronić wolności i demokracji. - To że ktoś stworzył Komitet Obrony Demokracji, to nie znaczy że tej demokracji chce bronić to znaczy tylko tyle, że teraz założył inny mundur.


- Jeżeli będzie trzeba, pojedziemy stąd i do Brukseli, i do Berlina, i upomnimy się o prawdę o Smoleńsku, bo to jest nasz honor, nasza pamięć i nasze łzy, które zostawiliśmy przed Pałacem Prezydenckim. Proszę żebyśmy się stawili wszyscy 10 kwietnia jako wyraz pamięci o tych, którzy zginęli i wsparcia dla tych, którzy nie bali się mówić o prawdzie - mówił Tomasz Sakiewicz.

OGLĄDAJ TRANSMISJE