Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie dotyczące sobotniego incydentu na Wzgórzu Wawelskim. Kolejny raz pojawiła się grupka osób, która w skandaliczny sposób próbowała zakłócić modlitwę Jarosława Kaczyńskiego przy grobie Lecha I Marii Kaczyńskich.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości przyjechał w sobotę wieczorem na Wawel, aby złożyć kwiaty na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich. Towarzyszyli mu m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek senatu Stanisław Karczewski, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki.

Pod Wawelem zebrało się kilkadziesiąt osób. Przynieśli ze sobą transparent „Stop upartyjnieniu Wawelu”. Gdy politycy PiS wjeżdżali na wzgórze protestujący gwizdali i wznosili okrzyki: „Hańba”, „Wawel królów, nie prezesów”, „Będziesz siedział”.

Do prokuratury trafiło zawiadomienie, oskarżające protestujących o znieważenie polityka.

Jarosław Kaczyński przyjeżdża na grób swojego brata i bratowej każdego 18. dnia miesiąca. Próby zakłócenia modlitwy zaczęły się już jakiś czas temu i stają się coraz bardziej agresywne i wulgarne.