„Obywatele RP”, działacze i sympatycy Komitetu Obrony Demokracji usiłowali przeszkodzić w kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej i zakłócić jej przebieg. To, jak wygląda broniona przez nich demokracja i szeroko pojęta wolność słowa pokazuje nagranie reporterki VOD Gazeta Polska. Została opluta, szarpana. Próbowano jej nawet wytrącać kamerę.

10 marca – jak każdego dziesiątego dnia miesiąca – w Warszawie obchodzono miesięcznicę katastrofy smoleńskiej. Uczestnicy marszu z katedry św. Jana Chrzciciela udali się pod Pałac Prezydencki. Tam już czekali „Obywatele RP”, działacze i sympatycy KOD-u. Krzyczeli „Będziesz siedział", "Wolna Polska bez Kaczora" i "Donald Tusk". Mieli ze sobą transparenty: "San Escobar też nie poparł Tuska", "PiS=wstyd", "Brońmy praw kobiet", trzymali też flagi biało-czerwone i unijne oraz odtwarzali "Odę do radości", hymn Unii Europejskiej usiłując zagłuszyć hymn państwowy i modlitwy.

Przychodzimy tutaj już prawie 7 lat i przez znaczną część tego czasu próbowano nam przeszkadzać - tak jak teraz. Jeśli jest w tym coś nowego, to tylko to, że grają "Odę do radości" po to, by uniemożliwić Polakom korzystanie z ich praw. To symboliczne, pokazuje niebywałe oszustwo, z jakim mamy do czynienia

– mówił wczoraj Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu.

To, w jaki sposób demonstrujący przeciwko uczestnikom miesięcznicy smoleńskiej bronią demokracji i wolności słowa, doskonale obrazuje nagranie reporterki VOD Gazeta Polska. Opluwano ją, próbowano wytrącić kamerę, a nawet, szturchano i popychano.
 
Zobacz nagranie: