Histeryczna akcja mająca na celu doprowadzenie do odwołania ze stanowiska ministra środowiska prof. Jana Szyszki jest zainicjowana przez przeciwników rządu Beaty Szydło, którzy są w stanie posunąć się do kłamstw i manipulacji, by tylko pokazać ministra jako „czarnego luda”.

Do akcji „wiewiórka” tzw. obrońcy przyrody dołączają kolejne newsy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Ostatnio nad wyraz popularne są protesty przeciw wycinaniu drzew. Najsmutniejsze w wojnie o odwołanie ministra środowiska jest to, że przekroczono ostateczną granicę: zmanipulowano okoliczności śmierci człowieka. A wszystko po to, by pokazać, że wycinka starych, schorowanych drzew w Puszczy Białowieskiej jest niepotrzebna. Każdy, kto był ostatnio w Białowieży, na własne oczy mógł się przekonać, jak wygląda cmentarzysko drzew. Martwe drzewa przewraca wiatr i, niestety, doszło do tragicznego wypadku. Padające drzewo przygniotło pracownika leśnego, którego mimo natychmiast udzielonej pomocy nie udało się uratować. A wystarczy sobie przypomnieć wystąpienia ministra ochrony środowiska, leśników i naukowców, którzy mówili o konieczności wycięcia chorych drzew.