Gwiazdą poniedziałkowego wydania flagowego programu propagandowego „zaprzyjaźnionej” telewizji był były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel. Z prowadzącą i widzami dzielił się przemyśleniami na tematy rozmaite według zasady „minimum faktów, maksimum pomówień”.

Warto przypomnieć, że Pytel już w latach 90. nie umiał się wytłumaczyć z kontaktów z Rosjanami, za co miał zostać wydalony z UOP‑u. Do pracy w służbach powrócił za rządów Donalda Tuska i „wsławił się” błazeńskimi fotkami w czapeczce matrosa z krążownika „Aurora” oraz nawiązaniem „współpracy” z rosyjską FSB, co dało Rosjanom możliwość nieograniczonej infiltracji naszego kontrwywiadu wojskowego. Za to ostatnie usłyszał prokuratorskie zarzuty. O tych wszystkich faktach redakcja TVN‑u z pewnością dobrze wie. Jak również o tym, że jaki „ekspert”, taka wiarygodność stacji.