W tym tygodniu siły powietrzne Norwegii, Wielkiej Brytanii, Francji i Hiszpanii przechwyciły rosyjskie dwa strategiczne bombowce strategiczne Tu-160 „Blackjack”, które pojawiły się na północnym Atlantyku.
 
Centrum Połączonych Operacji Powietrznych (Combined Air Operation Center) w niemieckim Uedem, wykryło w czwartkowy poranek sześć samolotów rosyjskich lecących wzdłuż wybrzeża Norwegii. O tym zdarzeniu niezwłocznie poinformowano norweskie siły szybkiego reagowania, które wysłały w ich kierunku myśliwce w celu przechwycenia, co szybko zostało uczynione. Spośród sześciu maszyn rosyjskich lecących blisko norweskiej przestrzeni powietrznej cztery powróciły do Rosji, natomiast dwa bombowce strategiczne Tu-160 kontynuowały lot. „Blackjacki” niebawem znalazły się w pobliżu Szetlandów. Do rosyjskich bombowców, które zbliżyły się do Wysp Brytyjskich RAF zdecydował się wysłać eskortę złożoną z myśliwców Eurofighter Typhoon. Samoloty te leciały wraz z Tu-160 wzdłuż brytyjskiego i irlandzkiego zachodniego wybrzeża. Później Tu-160 zostały przechwycone przez lotnictwo Francji i Hiszpanii, które wysłały naprzeciw rosyjskim bombowcom myśliwce Dassault Mirage 2000 oraz F-18. Francuzi i Hiszpanie w tej operacji byli wspierani  między innymi przez Natowskie Centrum dowodzenia operacjami powietrznymi Torrejon oraz Uedem  a także przez francuskie centrum Lyon Mont-Verdun. Podczas misji ochrony przestrzeni powietrznej zaangażowane były  ponadto samolot wczesnego ostrzegania i dozoru powietrznego Boeing E-3 Sentry, samolot cysterna Boeing C-135 Stratolifter. Rosyjskie bombowce, które zapuściły się kilka tysięcy km od swoich granic zawróciły nad zatoką Biskajską i wróciły tą samą trasą.