Jeden z głównych aktywistów Komitetu Obrony Demokracji, były dziennikarz TVP nawołuje do niewpuszczania księży do domów. - Kto z Państwa wpuści do swojego domu "księdza po kolędzie", to tak, jakby wpuścił kolaboranta dyktatury - napisał w jednym ze swoich wpisów Przemysław Wiszniewski, piszący na stronach KOD-u jako Szymon Karsz. 

- Nie wpuszczajcie klechów za próg w proteście przeciwko mieszaniu się kościoła w politykę i wspieraniu złej władzy. Pamiętajcie, nikt wam nie każe ulegać, chyba tylko złamany kręgosłup! Pokażcie pasibrzuchom, gdzie ich miejsce: za progiem! - napisał na swojej stronie Facebooka Wiszniewski.

Wiszniewski do 2015 roku był dziennikarzem TVP, obecnie , jak sam się przedstawia, „całkowicie angażuje się w działalność Komitetu Obrony Demokracji”.




Kiedy o jego wpisie zrobiło się głośno i skandaliczny wpis pojawił się m.in. na portalu polityczek.pl i tok.fm aktywista ucieszył się z rozgłosu i nie zmienił języka przypominającego najciemniejsze czasy PRL-u. Podobnym językiem i posługują się komentujący jego wpis, inni członkowie Komitetu Obrony Demokracji, nawołujący nawet do aktów agresji wobec katolickich księży. 
 

Prawidłowo, miało zaboleć i miało wywołać wstyd. Zdania nie zmienię, przeciwnie, żywiołowe reakcje utwierdziły mnie tylko w przekonaniu o wszechobecnym koniunkturalizmie w naszym życiu społecznym (...) 

Jeśli ktoś z Państwa zetknął się z komentarzem kleru w sprawie pobić na terenie całej Polski, proszę dać mi znać. Duchowni bowiem są szczególnie predestynowani do działalności wyciszającej nastroje. Tylko proszę nie cytować księży emerytów lub będących na indeksie, ale takich u władzy, najlepiej z episkopatu. Czy odważą się sprzeniewierzyć ideologicznej linii faszysty Kaczyńskiego?