Unieważnić procedury demokratyczne, sparaliżować rząd i Sejm, zneutralizować państwo – to program, który postkomuna realizuje od chwili, gdy PiS wygrało wybory. Dziś ta jawna, choć groteskowa, próba paraliżu państwa odbywa się w Sejmie. Komiczność scen niech Państwa nie zwiedzie – to poważna próba unieważnienia woli Polaków. Nie ma nic wspólnego z obroną wolności. Przeciwnie – przyzwyczajona do działania w demokracji fasadowej postkomuna nie akceptuje demokracji realnej. A uchwalane są kolejne ustawy, wprowadzane reformy, które boleśnie uderzają w oligarchię, w interesy korporacji, wreszcie, mówiąc wprost, w złodziei. Warstwa uprzywilejowana radykalnie traci – ustawa dezubekizacyjna jest tego symbolem. To, co równie jasno pokazało się w tych dniach, to obcość kulturowa elit III RP, jak kiedyś elit PRL u. Manifestacje polityczne w święta Bożego Narodzenia są odrzucane przez Polaków. Nie mieszczą się w polskim stylu życia. Przekonała się o tym stacja TV, prezentująca postsowiecką narrację w Polsce – oglądalność drastycznie spadła. „Jakieś obce smoki”, jak mówi Jarosław Marek Rymkiewicz. Proszę więc się nie martwić – nie dadzą rady.