Homoseksualiści i feministki z Poznania organizują akcję nie tylko na granicy dobrego smaku, ale nawet prawa. „Jak bezpiecznie przerwać ciążę w domu” – to nazwa spotkania, które odbędzie się w siedzibie Grupy Stonewall. Skandalem zajmuje się prokuratura, ale to nie zapobiegnie prowokacji. – Nie odwołamy tego wydarzenia – zapowiadają organizatorzy.

Grupa Stonewall, czyli poznańskie stowarzyszenie LGBT, coraz bezczelniej korzysta ze wsparcia prezydenta Jacka Jaśkowiaka, systematycznie sprawdzając, na ile jeszcze może sobie pozwolić. Chcieli obwiesić miasto tęczowymi flagami, organizują paradę równości, byli autorami skandalicznego nagrania przed farą, gdy przebrany w damskie ciuszki mężczyzna paradował przed kościołem z lizakiem w kształcie penisa. Tym razem posunęli się jeszcze dalej.

W ich siedzibie w sobotni wieczór (10 grudnia br.) ma się odbyć spotkanie, którego nazwa nie pozostawia żadnych wątpliwości. Mają rozmawiać o tym „Jak bezpiecznie przerwać ciążę w domu”. Wśród „prelegentek” są głównie feministki, ale jest też osoba przedstawiona jako prawniczka i „ekspertka do spraw reprodukcyjnych”.

Taka prowokacja wywołała protesty. Udzielanie pomocy w przerwaniu ciąży jest przecież w Polsce przestępstwem. Młodzież Wszechpolska powiadomiła prokuraturę.

– To spotkanie to nie dyskusja, ale instrukcja, jak dokonać aborcji – tłumaczył podczas demonstracji Hubert Jach z Młodzieży Wszechpolskiej, zwracając uwagę, że nawet w facebookowym zaproszeniu jest mowa o bezpiecznym przerywaniu ciąży w domu.

Jak ustalił reporter „Codziennej”, podobnych zawiadomień było więcej.

– Prowadzimy czynności sprawdzające – tłumaczy Piotr Kotlarski, wiceszef Prokuratury Rejonowej Poznań Grunwald. – Musimy dokonać oceny prawno-karnej i odpowiednie czynności będą podejmowane – dodał. Oznacza to, że śledczy muszą najpierw poznać przebieg sobotniego spotkania, aby ocenić, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Zapytaliśmy, czy w siedzibie Grupy Stonewall w sobotni wieczór pojawi się np. ktoś z policji i będzie nagrywał przebieg prowokacji. – Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć – stwierdził prokuratur Kotlarski.

Skontaktowaliśmy się również z Mateuszem Sulwińskim, rzecznikiem Grupy Stonewall. Potwierdził, że prowokacja w ich siedzibie się odbędzie.

– To nie warsztaty, a spotkanie, rozmowa – przekonywał Sulwiński.

Zapytany, jaki jest cel prowokacji na pograniczu prawa od razu zastrzegł, że nie są organizatorem, a jedynie udostępniają miejsce.

– Bo identyfikujemy się z ideą, która za tym wydarzeniem stoi – odpowiedział rzecznik.