W poniedziałek rano czasu lokalnego doszło do ataku na terenie kampusu Uniwersytetu Stanowego w Ohio. 11 osób zostało rannych, w tym jedna ciężko. Sprawca, którym okazał się 18-letni uchodźca z Somalii, nie żyje. Do ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie. 

Do ataku doszło tuż przed godz. 10 rano czasu lokalnego. Sprawca, prowadząc samochód terenowy, zjechał na chodnik i starał się potrącić przechodzących ludzi. Następnie wysiadł i zaczął dźgać przypadkowe osoby nożem rzeźniczym.

Niecałą minutę później na miejsce zdarzenia przybył 28-letni strażnik uniwersytecki Alan Hojurko, którego zaalarmowały krzyki studentów. Widząc napastnika z nożem w ręku, wyciągnął służbową broń i zastrzelił go na miejscu.

Sprawca został zidentyfikowany jako Abdul Razak Ali Artan. Anonimowe źródła podają, że był uchodźcą z Somalii przebywającym na terenie USA legalnie. Studiował na uniwersytecie w Ohio zarządzanie logistyką. Przybył do USA w 2007 r., prawo stałego pobytu otrzymał siedem lat później.

Wiadomo, że sprawca był praktykującym muzułmaninem. Kilka miesięcy wcześniej udzielił nawet wywiadu „The Lantern”, oficjalnej gazecie uniwersyteckiej. Żalił się, że media przedstawiają muzułmanów jako terrorystów i że wstydzi się publicznie modlić. 

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.