Układanka najważniejszych stanowisk politycznych w Niemczech się dopełnia. Znamy plany Steinmeiera, Schulza, Merkel. Pani kanclerz chce po raz kolejny ubiegać się o stanowisko szefa rządu. W tym kontekście warto przypomnieć, gdzie leży jej siła. Przede wszystkim w umiejętności wygrywania wyborów. Trzy razy zwyciężała, za każdym razem zwiększając popularność swoją i CDU. W ostatnich uzyskała prawie 50 proc. poparcia. Jej siła tkwi także w zręczności politycznej, o której z szacunkiem mówią politycy niemieccy, jak i wielu przywódców światowych mocarstw. W cierpliwości, umiejętnym czekaniu na wygrane wojny, a nie bitwy. Merkel ma także charakter. Potrafiła prowadzić trudne rozmowy, pod okiem labradora Putina, choć boi się psów. Korzystny dla niej jest także wizerunek „swojskiej kanclerz”. Mieszka bez luksusów na stu metrach kwadratowych, sama robi zakupy. W piątkowe popołudnie można ją spotkać w lokalnym sklepie, gdzie kupuje rybę i butelkę wina na kolację z mężem. W czasie Oktoberfest raczy się kuflem piwa, jak inni. Ten wizerunek będzie się również liczył w czasie najbliższych wyborów. Kto wie, czy nie bardziej, niż wielu się wydaje.