Tysiące mieszkańców bułgarskiego ośrodka dla uchodźców w Charmanli starło się z policją i żandarmerią. Tłum rzuca kamieniami i podpala budynki.

Imigranci uszkodzili kilka budynków, w tym jadalnię i nowe centrum rejestracyjne. Płoną opony, materace i połamane meble. Policję i żandarmerię wspiera straż pożarna.

Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do starć, choć pojawiły się doniesienia, że uchodźcy usiłowali opuścić obóz.

Na początku tygodnia ośrodek został objęty kwarantanną w związku z chorobami skóry wśród jego mieszkańców. Odnotowano również przypadki malarii. Władze nie widziały medycznych powodów zamknięcia obozu, jednak po demonstracjach miejscowej ludności podjęto taką decyzję.

W obozie mieszka około trzech tysięcy osób .