Irak: W miejscowości Al-Amirija kilkanaście kilometrów od Bagdadu doszło do eksplozji samochodu-pułapki. W wyniku ataku samobójczego zginęło około 30 osób, a ponad 40 zostało rannych.

Do wybuchu doszło podczas wesela. Portal wprost.pl podaje, że do zamachu przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

Celem ataku mieli być sunniccy oficjele i lokalna starszyzna. Miała to być zemsta, za to, że młodzi sunnici z miejscowości Al-Amirija dołączyli do ugrupowań zwalczających Daesh. 

To już drugi zamach, do którego doszło w ostatnim czasie i do którego przyznaje się Państwo Islamskie. 14 października doszło do dwóch wybuchów w miejscowości Faludża, w których zginęło przynajmniej 6 osób.