Według doniesień amerykańskiego dziennika Washington Post Stany Zjednoczone sukcesywnie rozbudowują infrastrukturę wojskową w Afryce. Jednym z państw, które niedawno umożliwiło Amerykanom operowanie jest Tunezja.

Tunezja blisko współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w zwalczaniu terroryzmu. Ze względu na to że Tunezja jest na pierwszym froncie walki z dżihadystami Biały Dom przeznaczył w tym roku 250 milionów dolarów na pomoc wojskową dla tego państwa. Ponadto pod koniec czerwca w Tunezji powstała baza, z której operują amerykańskie drony prowadzą misje szpiegowskie oraz kontrterrorystyczne nad terytorium pogrążonej w chaosie Libii. Ich zadaniem jest gromadzenie informacji, które wykorzystywane są do likwidowania komórek tzw. Państwa Islamskiego i innych terrorystycznych organizacji operujących w tamtym kraju przez drony i lotnictwo amerykańskie operujące z włoskich baz. Wpisuje się w to strategię Stanów Zjednoczonych, która zakłada walkę z terroryzmem u źródła. Stany Zjednoczone dysponują na Czarnym Lądzie kilkoma bazami i placówkami wojskowymi. Ich główna baza znajduje się w Dżibuti, korzystają również z posterunków w Nigrze, Etiopii, Sudanie Południowym, Burkina Faso, Mali czy też Kenii.