Gdy jego pismo „Arteon” ogłosiło konkurs na pomnik smoleński, odebrano mu środki do życia. Gdy jako szef miejskiej galerii zakpił z establishmentu i zorganizował wystawę utrzymaną w stylistyce sztuki nowoczesnej z instalacją „Raz sierpem raz młotem w czerwoną hołotę”, „Gazeta Wyborcza” zażądała wyrzucenia go. Piotr Bernatowicz, dyrektor galerii Arsenał, nazywany Antonim Macierewiczem polskiej sztuki, będzie dziś gościem „Wywiadu z chuliganem”.

„Szef poznańskiej galerii stara się nam Polskę zohydzić! Pod pretekstem obrony wartości przekreśla dorobek wolnej Polski” – tak napisał o Piotrze Bernatowiczu Tomasz Nyczka w Gazecie Wyborczej. –„Gazeta Wyborcza” mówi dość specyficznym językiem. Należy go odczytywać tak jak działaniach na ułamkach: mianownik idzie do góry, licznik na dół i wtedy się wszystko zgadza – ironizuje w odpowiedzi Piotr Bernatowicz.

Będzie on gościem nowego programu Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” w Telewizji Republika dziś o 21.30. W programie tym prezentowane będą historie ludzi, którzy zbuntowali się przeciwko komunizmowi lub III RP.

Hejt i cenzura w akcji

Dr Piotr Bernatowicz z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza uznawany był za cenionego krytyka sztuki, a organizowane przez niego wystawy pokazywane były m. in. w Starym Browarze Grażyny Kulczyk.

Przełomem w jego myśleniu o świecie sztuki był Smoleńsk. Jego pismo Arteon ogłosiło konkurs na pomnik smoleński. – Wielu rzeźbiarzy i artystów przedstawiło swoje propozycje, powstał z nich album. Nie zajmowaliśmy się kwestiami politycznymi, nas interesowało jak znaleźć formę, która upamiętni to wydarzenie. Po tym tekście spotkaliśmy się z falą hejtu – opowiada Piotr Bernatowicz.

Wcześniej jego pismo miało najwyższą punktację wśród czasopism ubiegających się o dotację ministra kultury. Zmieniło się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dotacji na kolejny rok nie było, „apolityczni” krytycy zaczęli zrywać współpracę z pismem.

Z jednej strony w sztuce rządzi nakaz przełamywania pewnych granic, kultura ma naruszać pewne tabu, oczywiście te wskazane przez establishment. Ale kiedy rzeczywiste tabu zostają naruszone, establishment działa jak supercenzor – mówi o świecie polskiej sztuki Piotr Bernatowicz.

To, że artysta powinien być człowiekiem wrażliwym uznawał za coś oczywistego. Jednak w III RP wcale tak nie jest. – Okazało się, że jest coś takiego, jak polityka wrażliwości. Wobec pewnych rzeczy można być wrażliwym, całkiem zasadnie – jak Holocaust. Ale są wydarzenia, wobec których nie można być wrażliwym, jak Smoleńsk – stwierdza Piotr Bernatowicz.

Rządy kliki i Mona Lisa w koszu

Zdaniem skupionych wokół niego artystów, polską sztuką rządzi rodzaj mafii. – Kilka realizuje cele inne od tych, do których została powołana. To nie muszą być cele finansowe, działalność przestępcza polegająca na uzyskiwaniu zysków finansowych. Mogą to być zyski ambicjonalne, prestiżowe – stwierdza Bernatowicz.
Co stałoby się, gdyby w III RP pojawił się genialny malarz i namalował nową Mona Lisę? – Gdyby Mona Lisa mówiła swym uśmiechem coś o gender, feminizmie albo polskiej współodpowiedzialności za Holoacust, miałaby szansę zaistnieć. Natomiast jako portret nie zahaczający o takie tematy zostałaby uznana za dzieło archaiczne – nie ma wątpliwości Bernatowicz.

Awangardowe „Raz sierpem, raz młotem”

Z dumą mówi on o instalacji „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”, która stanęła na honorowym miejscu w galerii na Starym Rynku w samym centrum Poznania. Jak stwierdza, spełniała ona wszystkie normy nowoczesnego dzieła. – Jacek Adamas wzorując się na klockach z literami, które dawane są dzieciom by uczyły się pisać, powiększył te klocki i zabrał je pod pomnik wdzięczności Armii Czerwonej, który nadal stoi w centrum Olsztyna. 17 września odbył się tam happening, gdzie zgromadzona tam publiczność, społeczność Olsztyna mogła wejść w dialog z tym pomnikiem, ułożyć sobie co chce. Ta praca wywodząca się z zabawy mówiła bardzo ważną rzecz: dawała okazję, że przepracować – to kolejne modne dzisiaj i nowoczesne słowo – pewną pamięć tego pomnika, czyli przypomnieć, czym ten pomnik był – podkreśla.

Program „Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Telewizji Republika i Radia Merkury. W Radiu Merkury emitowany będzie w soboty o 20.00. w Telewizji Republika w niedziele o 21.30.