Donald Tusk nie zwrócił się do polskiego rządu z prośbą o poparcie jego kandydatury na drugą kadencję na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej – powiedziała dziś, podczas konferencji prasowej w Brukseli, premier Polski Beata Szydło.
 
Od wczoraj w stolicy Belgii trwa dwudniowy szczyt Unii Europejskiej ws. problemów migracyjnych, polityki handlowej oraz relacji Unii z Rosją. Dziś podczas konferencji prasowej w Brukseli premier Beata Szydło odpowiadała na pytania dziennikarzy.

Jedno z nich dotyczyło ewentualnego wsparcia dla Donalda Tuska, po zakończeniu w czerwcu 2017 r., jego pierwszej kadencji na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej.
 
Premier Szydło odpowiedziała, że Tusk nie zwracał się do rządu w Warszawie o wsparcie jego kandydatury na stanowisku w Brukseli na drugą kadencję.
 


 

- Natomiast czego my oczekujemy od przewodniczącego Rady Europejskiej, osoby, która taką funkcję będzie pełnić w przyszłości? UE stoi w tej chwili przed ważnymi wyzwaniami. Kryzysy kolejne, które się pojawiają, wymagają bardzo jasnego i zdecydowanego przywództwa. Dlatego musimy jasno sobie powiedzieć, że UE potrzebuje zdecydowanych reform - stwierdziła szefowa rządu.


Wcześniej lider rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika „Gazeta Polska” stanowczo ocenił zachowanie Tuska. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Dlaczego Kaczyński nie chce Tuska w UE? Mówi o tym "Gazecie Polskiej"!

Wyrażam swoje indywidualne zdanie. Sądzę, że przewodniczącym Rady Europejskiej nie powinien być człowiek, wobec którego być może stawiane będą poważne zarzuty. To nie będzie wzmacniało wspólnoty

– mówił prezes Kaczyński.