Kolejny dowód na błędy i manipulacje w raporcie Jerzego Millera. Podkomisja smoleńska udowodniła, że tak zwana "północna bruzda" nie została wykryta przez odłamki pochodzące z końcowej części kikuta skrzydła Tu-154M. Ministerstwo Obrony Narodowej zaprezentowało na stronie internetowej analizę przeprowadzoną przez Podkomisję ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego. 

Na zdjęciach przedstawionych w analizie skrupulatnie zobrazowano "położenie kikuta lewego skrzydła TU154M podczas upadku na ziemię".

We wnioskach końcowych podkomisja pisze:

Na podstawie przeprowadzonej analizy materiałów ikonograficznych na głównym polu szczątków i ustaleniu miejsc zalegania odłamków końcowej odejmowanej części lewego skrzydła Tu-154M, należy stwierdzić, iż tak zwana "północna bruzda" nie została wykryta przez odłamki pochodzące z końcowej części kikuta skrzydła. Konkluzja ta jednocześnie falsyfikuje położenie płatowca w ostatniej fazie lotu przedstawione w Raportach Końcowych MAK - KBWLLP praz Opinii Biegłych Prokuratury RP


Politycy i eksperci wspierający "raport komisji Millera", chociażby także podczas posiedzenia Komisji Obrony Narodowej, kwestionują znalezienie elementów rządowego tupolewa kilkadziesiąt metrów przed "pancerną brzozą".

Poniżej prezentujemy analizę przeprowadzoną przez Podkomisję ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego. 













KLIKNIJ I ZOBACZ CAŁĄ PREZENTACJE