Dzięki posłom Nowoczesnej kabaret trwa w najlepsze. Jeszcze nie ucichł śmiech po sobotniej wpadce Joanny Scheuring-Wielgus, a już kolejną zaliczył Ryszard Petru. Co tym razem? Jego zdaniem do ginekologa chodzą również… „chłopaki”.

W trakcie odbywającego się przed Sejmem sobotniego „czarnego protestu” na scenie przemawiała poseł Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. I zaliczyła tak spektakularną wpadkę, że aż trudno uwierzyć, iż w ogóle do niej doszło. Hasło, do którego skandowania zachęcała na demonstracji m.in. środowisk feministycznych, brzmiało… „Dość dyktatury kobiet!”. Przez chwilę zaczęto je nawet powtarzać i dopiero ktoś z boku krzyknął: „mężczyzn!”.

W niedzielę po raz kolejny „popisał się” Ryszard Petru. I chyba udowodnił, że w Nowoczesnej, ale nie tylko, nie ma jednak konkurencji. 

Dzisiaj formalnie można uprawiać seks do 15 roku życia. Ale żeby do ginekologa dziewczyna czy chłopak się wybrał, musi iść z rodzicami 

– oświadczył lider Nowoczesnej.


Internauci dzięki Petru – który to już raz? – mieli niezły ubaw...