Przed wyborami prezydenckimi w 2004 r. John Kerry zarzucił George’owi Bushowi Jr., że ten nie był w stanie zbudować szerokiej koalicji państw w wojnie w Iraku: „Tylko Wielka Brytania, Australia i USA” – mówił w debacie.

Bush odparł mu po chwili: „Zapomniałeś o Polsce”. O ile Polakom może być miło, że Bush Jr. ujął się za nami, o tyle fraza „You forgot Poland!” na długie miesiące weszła w USA do wachlarza politycznych humoresek jako związek frazeologiczny, oznaczający słabość argumentów przeciwnika. Dziś, kiedy walczący o Biały Dom Donald Trump „przypomniał sobie o Polsce”, obiecuje nam zniesienie wiz i chwali za zaangażowanie w NATO, warto, byśmy i my pamiętali, co jednocześnie mówi o Rosji, samym NATO i Europie Wschodniej. Bo dziś o nas pamięta, jutro zapomni. Tylko to już może nie być śmieszne.