Bramą do Europy jest granica węgierska. Chronimy ją w 100 proc – powiedział premier Wiktor Orban w zeszłym tygodniu. W tym samym czasie swoją misję na Węgrzech rozpoczęli polscy policjanci.

175-kilometrowy płot z drutu kolczastego oddzielający Węgry od Serbii to zewnętrzna granica Unii Europejskiej. Każdego dnia dochodzi tu do wielu prób nielegalnego przekroczenia granicy na całej jej długości. Według najnowszych danych, od początku roku na terytorium Węgier dostało się nielegalnie niemal 17,9 tys. osób, w większości z Afganistanu.

Obszar chroniony przez polskie siły jest częścią jednego ze szlaków tranzytowych imigrantów chcących dostać się do zachodniej europy.



Polski kontyngent policyjny liczący 25 funkcjonariuszy patroluje całodobowo pas przygraniczny położony w miejscowości Röszke. Na odcinku chronionym przez funkcjonariuszy żadnemu imigrantowi w nielegalny sposób nie udało się dostać do Węgier - podaje portal policja.pl.

Mundurowi poza patrolowaniem pasa przygranicznego, uczestniczą także w zwalczaniu przemytu oraz asystują przy wykonywaniu czynności procesowych z udziałem imigrantów.

Niektórzy są zdania, że obecnej wędrówki ludów nie da się powstrzymać i wobec tego trzeba rozmieścić miliony imigrantów. My uważamy to za nihilizm. To tak, jak gdybyśmy z otwartymi ramionami szli do walki. W wielu częściach świata udało się rozwiązać kwestię ochrony granicy. Stoimy więc na stanowisku, że musimy chronić nasze granice i zapobiec najechaniu Europy przez setki tysięcy ludzi 

- powiedział dzisiaj premier Węgier Viktor Orban.


Węgrom teren przygraniczny pomagają chronić funkcjonariusze nie tylko z Polski ale także Czesi, Rumunii oraz Słowacy.