Ludzie wolni nie żyją w strachu. A wolność i niepodległość to nasze najważniejsze wartości – mówi płk Wiesław Kukuła, dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, szef Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej, w rozmowie z Magdaleną Piejko.

Od czego rozpoczyna Pan swoją pracę jako dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej?

- Najważniejszym celem jest zbudowanie nowej formacji – wkrótce piątego Rodzaju Sił Zbrojnych, który w kontekście obecnych zagrożeń w bezpośredni sposób wpłynie na bezpieczeństwo polskich obywateli. Taki cel postawił przede mną pan minister Antoni Macierewicz. Swoją pracę rozpoczynam od zdefiniowania misji formacji, a także wskazania linii operacyjnych, które umożliwią moim podwładnym określenie bliższych i dalszych celów działania. Wiele czasu spędzę również w terenie, poznając uwarunkowania rozwijania struktur OT w typowanych lokalizacjach.

Koncepcja OT przyjęta przez MON nawiązuje do tradycji Armii Krajowej?

- Powstanie WOT będzie się wiązało nie tylko z wynikającą z dziedziczenia tradycji kontynuacją misji Armii Krajowej i powojennej konspiracji niepodległościowej. Równie ważnym wyzwaniem będzie przywrócenie do polskiej myśli wojskowej doświadczeń związanych z rozwijaniem ruchu oporu, działaniami partyzanckimi i operacjami niekonwencjonalnymi. Zupełnym paradoksem jest sytuacja, w której polscy żołnierze są szkoleni w tym zakresie na kursach w USA. Kursach, które wprost zbudowano na naszych, polskich doświadczeniach – Armii Krajowej.

Wielu młodych tworzy różne organizacje paramilitarne, chodzenie na strzelnice stało się modne, część jednak boi się, że staną się, jak mówią, „mięsem armatnim”.

- Myślę, że „chodzenie na strzelnicę” nie wynika z mody, ale odpowiedzialności. Młodzi ludzie dzisiaj nie tylko chętnie manifestują swój patriotyzm, ale wykazują bardzo odpowiedzialne podejście w kwestiach odpowiedzialności za przyszłość naszego kraju i bezpieczeństwo swoich współobywateli. Strach przed staniem się „mięsem armatnim” może być usprawiedliwieniem postawy zupełnie odwrotnej. Mogę odpowiedzieć jedno – ludzie wolni nie żyją w strachu. A wolność i niepodległość to nasze najważniejsze wartości.

Na portalu Wp.pl pojawiła się informacja, jakoby członkowie Falangi brali udział w jednym ze szkoleń OT. Na czym będzie polegała ewentualna selekcja młodych, którzy chcą zostać żołnierzami OT?

- Kandydaci do służby zostaną poddani egzaminom, a także zostaną sprawdzeni przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa na zasadach zbliżonych do stosowanych wobec żołnierzy zawodowych. Procedura sprawdzająca będzie również podejmowana wobec organizacji zainteresowanych współdziałaniem z WOT-em.