Do tej pory Polska nie przyjęła ani jednego uchodźcy z prawie siedmiu tysięcy, które próbowano nam narzucić. Co więcej, w Brukseli przyznają, że w związku z tym nie grożą Polsce żadne kary, jakimi straszono kraje, jeśli nie przyjmą przydzielonych im kwot imigrantów.

Jak podało RMF FM, Polska oraz cała Grupa Wyszehradzka wygrały batalię ws. uchodźców. Nasz kraj nie przyjął dotychczas ani jednego imigranta z przypisanej nam kwoty siedmiu tysięcy – na którą zgodził się rząd PO-PSL – i nic nam za to nie grozi. Okazuje się, że Komisja Europejska nie pozwie Polski do unijnego Trybunały Sprawiedliwości, bo dotychczas żaden kraj, nawet Niemcy, nie wywiązał się ustaleń. Wszystko wskazuje też na to, że także pomysł ogromnych kar finansowych dla państw, które odmówią przyjęcia uchodźców, nie zostanie zrealizowany. RMF FM dowiedziało się, że przeciwko karom opowiedziały się już  22 kraje!

Niedawno Konrad Szymański, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, mówił o propozycji Polski na rozwiązanie kryzysu migracyjnego:

Z naszej strony jest oferta, myślę bardzo uczciwa. Proponujemy, by Unia Europejska miała swoją odpowiedź na kryzys migracyjny, bo to jest kryzys prawdziwy. Proponujemy, by te instrumenty były dobrane tak, by każde państwo mogło zaoferować to, co może zaoferować naprawdę. Czyli, aby porzucić sztywną politykę, opartą na relokacji uchodźców wewnątrz Unii Europejskiej, a skupić się na tym, co naprawdę łączy, czyli na polityce na granicach zewnętrznych Unii.

Do błędów ws. polityki migracyjnej przyznali się w ostatnich dniach Jean Claude Juncker oraz Angela Merkel.

Jeżeli bym mogła, cofnęłabym czas o wiele, wiele lat wstecz tak, by móc się wspólnie z niemieckim rządem i wszystkimi odpowiedzialnymi lepiej przygotować 

– powiedziała kanclerz Niemiec, nawiązując do kryzysu związanego z uchodźcami.