Dwa Strategiczne bombowce Rockwell B-1B Lancer eskortowane przez południowokoreańskie myśliwce F-15 i amerykańskie F-16 we wtorek przeleciały przez Półwysep Koreański pojawiając się w pobliżu bazy Osan Air Base leżącej 70 km od Seulu.
 
W Korei Południowej stacjonuje obecnie około 28 tysięcy żołnierzy amerykańskich, którzy gwarantują bezpieczeństwo swojemu sojusznikowi. Ponadto planowane jest rozmieszczenie amerykańskiego rakietowego systemu anty-balistycznego Terminal High Altitude Area Defense (THAAD) w Seongju południowej prowincji Korei Południowej. Całe to zaangażowanie ze strony Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Korei Południowej wynika z programu nuklearnego jaki prowadzi Korea Północna i ostatnich prób z bronią masowej zagłady. Reżim w Pjongjangu dysponuje paliwem nuklearnym, które wystarczyłoby na wybudowanie około 20 głowic jądrowych do końca 2016 roku. W następnym latach szacuje się, że będzie w stanie produkować około 7 kolejnych bomb rocznie. Ponadto Pjongjang prowadzi badania nad zmniejszeniem głowic nuklearnych, które mogłyby być umieszczone w pociskach balistycznych. Równolegle rozwijany jest program rakietowy Korei Północnej, poprzez który chcą zagrozić nie tylko Japonii i Korei Południowej ale również Stanom Zjednoczonym.