Biała rasa. Silna, bezwzględna, zaborcza, doskonale zorganizowana. Odkrywała wciąż nowe światy – by je podbić i skolonizować. Odpowiada za wybicie Indian i australijskich aborygenów, masowe przesiedlanie Murzynów z Afryki na amerykańskie plantacje. Niegdyś niedościgły wzór dla wszystkich ras zasiedlających ziemię. Dominująca w każdej dziedzinie – od mody, przez muzykę, po osiągnięcia cywilizacji, demokracji czy podbój kosmosu. „Ale to już było i nie wróci więcej” – jak śpiewała Maryla Rodowicz. Dziś świat bierze odwet za setki lat dominacji białej rasy. Chińczycy, Hindusi, Arabowie – bez kompleksów przejmują panowanie nad planetą. Nawet afrykańscy analfabeci w europejskich miastach biorą siłą to, co akurat im potrzebne. Czy winne temu upadkowi białe „elity” mają świadomość, do czego prowadzi polityka nadmiaru wszelakich wolności i postępująca demoralizacja?