Od kilku godzin trwa dyskusja o tym, co się dzieje w Telewizji Polskiej i z jej prezesem Jackiem Kurskim. Precyzyjnie wyjaśniła to poseł Joanna Lichocka na antenie TV Republika. - Chcemy, żeby te media były zarządzane przez ludzi wyłonionych przez konkurs. I ten konkurs będzie rozstrzygnięty do 15 października - podkreśliła.

Po informacji o odwołaniu Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP pojawiło się wiele domysłów, spekulacji, przewidywań. Dopiero na antenie Telewizji Republika poseł Joanna Lichocka, członek Rady Mediów Narodowych, wyjaśniła jak naprawdę wyglądała sytuacja.

Gospodarz programu Tomasz Sakiewicz zapytał: "Pani poseł, to Pani złożyła wniosek o odwołanie Jacka Kurskiego?"

Tak, ja złożyłam wniosek o odwołanie Jacka Kurskiego i chodziło o rozpisanie konkursu na nowego prezesa telewizji. Myśmy zapowiadali, tworząc Radę Mediów Narodowych, (...) że niezwłocznie przystąpimy do wybory nowych władz mediów publicznych w drodze otwartego konkursu. W tej chwili Telewizja Polska ma zarząd wybrany przez rząd, przez ministra skarbu. Chcemy, żeby te media były zarządzane przez ludzi wyłonionych w drodze konkursu. I ten konkurs będzie rozstrzygnięty do 15 października. I dzisiaj przyjęliśmy uchwałę, że Jacek Kurski będzie pełnił rolę prezesa telewizji właśnie do momentu rozstrzygnięcia konkursu. Pan prezes może wystartować w tym konkursie. I może też go wygrać -

- powiedział na antenie TV Republika poseł Lichocka.

- Ale wtedy będzie miał całkiem inną pozycję jako prezes mediów narodowych, a i Rada Mediów Narodowych będzie mogła z całą odpowiedzieć, tak, to jest nasz prezes wybrany w drodze demokratycznego, merytorycznego, otwartego konkursu. O to chodzi. Myśmy to zapowiadali, i to realizujemy - tłumaczy poseł.

Redaktor Sakiewicz zwrócił uwagę, że portal wpolityce.pl i publicyści tygodnika "Wsieci" przedstawiają sytuację inaczej, nawet nie przebierając w słowach.

- Nie czytałam tych komentarzy jeszcze, będę szczegółowo się odnosić jak się zapoznam, ale być może wynika to z niezrozumienia tego do czego została powołana Rada Mediów Narodowych - stwierdziła Joanna Lichocka.

Gościem programu była również publicystka "Gazety Polskiej" Dorota Kania, która zwróciła uwagę, że ten właśnie tygodnik już wcześniej zwracał uwagę, iż dokonując zmian prezes Jacek Kurski realizuje wymyśloną przez siebie reformę.

- Skutki będzie można ocenić po jakimś czasie. Nie chciałabym kierować się tym co myśli jedna grupa, czy druga publicystów prawicowych, lub mieniących się takimi, chcących być tak postrzeganymi, tylko tak jak została powołana Rada Mediów Narodowych - podkreśliła D. Kania, która spotykać się z czytelnikami widziała rozczarowanie Polaków działaniami TVP. - To nie jest tak, że zmienił się rząd, zmieniła się opcja polityczna, i wszystko jest w porządku. Te zmiany, które były w telewizji, według mnie nie do końca są dobre. Jest bardzo dużo osób ze starego systemu - dodała wspominając chociażby Sławomira Zielińskiego.

Jaka jest obecnie sytuacja z prezesem Jackiem Kurskim - dociekał Tomasz Sakiewicz.

- Jacek Kurski, decyzją Rady Mediów Narodowych, przestaje być prezes z dniem rozstrzygnięcia konkursu na nowego prezesa nie później niż 15 października - wyjaśniła poseł Lichocka.