W Łodzi zatrzymano 48-letniego Irakijczyka. Przy mężczyźnie znaleziono materiały wybuchowe, miał planować zamach w Polsce. – Trwają czynności procesowe i ustaleniowe. Śledztwo prowadzi łódzka delegatura ABW przy współudziale policji. – powiedziała Beata Marczak Naczelnik Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Łodzi.
 
Przy niedoszłym zamachowcu znaleziono notatki sugerujące, że szykował atak terrorystyczny na terenie Polski. Sąd wydał już zgodę na dwumiesięczny areszt dla zatrzymanego Irakijczyka. Teraz funkcjonariusze ABW i policji sprawdzają, czy mężczyzna działał sam, czy też miał wspólników.

Lokalne media informują, że Irakijczyk wynajmował w Łodzi dwa mieszkania, w tym jedno w hostelu. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze ABW, a z dostępnych informacji wynika, że na trop zamachowca trafili policjanci z Krakowa.

Jak informuje prokuratura zatrzymanemu Irakijczykowi postawiono zarzut dotyczący  posiadania śladowych ilości materiałów wybuchowych.

Art. 171
§ 1. Kto, bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, wyrabia, przetwarza, gromadzi, posiada, posługuje się lub handluje substancją lub przyrządem wybuchowym, materiałem radioaktywnym, urządzeniem emitującym promienie jonizujące lub innym przedmiotem lub substancją, która może sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Wiadomo, że mężczyzna miał przy sobie elementarne dokumenty podróży wskazujące na irakijskie obywatelstwo, jednak kwestia jego tożsamości i pobytu cały czas jest jeszcze badana. Na wniosek prokuratury sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Wiadomo, że zatrzymany 48-latek złożył złożył oświadczenie procesowe, że posługuje się swobodnie językiem angielskim i w tym języku złożył również zeznania.

- Trwają czynności procesowe i ustaleniowe. Śledztwo prowadzi łódzka delegatura ABW przy współudziale policji. Przy zatrzymanym znaleziono śladowe ilości materiałów wybuchowych. To nie znaczy, że wykryliśmy materiały wybuchowe w takiej ilości, która mogłaby spowodować wybuch. W sprawie dowodów w sprawie nie będę się wypowiadać. Musimy nasze działania prowadzić w możliwie utajniony sposób. Mogę jedynie powiedzieć, że na obecnym etapie prowadzimy jedynie śledztwo przeciwko jednej osobie. Nie było również podstaw do tego, żeby przedstawić zatrzymanemu zarzuty o charakterze terrorystycznym. Mężczyzna jest tymczasowo aresztowany. Z jego udziałem będą wykonywane dalsze czynności procesowe z udziałem prokuratorów [...] Nie mamy informacji, aby w tej chwili doszło do skonstruowania bomby, albo o tym, czy w jakimś miejscu mogłaby się ona znajdować – tłumaczyła na konferencji prasowej Beata Marczak Naczelnik Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Łodzi


CZYTAJ WIĘCEJ: Seria zamachów w Niemczech. Szef MSWiA: To rezultat dziesiątek lat polityki multi-kulti

Zatrzymany mężczyzna ma 48-lat i do Polski przyjechał zaledwie kilka dni temu. Jak udało się ustalić wcześniej mieszkał w Szwecji, skąd został w ostatnim czasie wydalony.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji podał, że z różnych powodów nie wpuszczono do polski wielu osób.

Na polskiej granicy zatrzymano 200 osób

– podał minister Błaszczak. Dodał, że służby dmuchają na zimne.