Władimir Putin może wywołać trzecią Wojnę Światową w dowolnym momencie. Może podjąć decyzję o inwazji na Polskę w ciągu kilku godzin – ostrzega brytyjski generał sir Richard Shirreff, który był zastępcą Naczelnego Dowódcy Sojuszniczych Sił Europy (SHAPE), jednego z dwóch dowództw strategicznych NATO w Europie. Wojskowy w przedstawionym raporcie ostrzega, że rosyjski przywódca ma już w zasadzie wojska gotowe do rozpoczęcia przejęcia Europy Wschodniej.
 
Powstał raport pt. „Uzbrajanie dla odstraszenia. Jak Polska i NATO powinny przeciwstawić się odrodzonej Rosji”. Dokument mówi jasno: Polska i NATO powinny przeciwstawić się Rosji. W dokumencie gen. Shirreff stwierdza, że „istnieje pilna potrzeba wzmocnienia zdolności obronnej Polski w celu ograniczenia pokusy do niespodziewanego ataku ze strony Rosji".

Szczyt NATO w Warszawie był przełomowym momentem dla Sojuszu. Dwadzieścia osiem państw miały wyjątkową okazję do zademonstrowania znaczenia NATO oraz zdolności do obrony Europy i obszaru transatlantyckiego. Polska, w szczególności, powinna odegrać ważną rolę.

– czytamy we wstępie.
 
Raport analizuje zagrożenie stwarzane przez odrodzoną Rosję z uwzględnieniem strategii NATO ze szczególnym naciskiem na jej północno-wschodni region: Polskę i kraje bałtyckie.
 
W dokumencie znajdują się zalecenia jak Polska obronność powinna zostać zreformowana w celu uwzględnienia nowej rzeczywistości: groźba wojny we wschodnim regionie NATO jest największa od czasów końca zimnej wojny.

Rosja Władimira Putina nie ukrywa wrogości wobec Zachodu i jego instytucji NATO i Unii Europejskiej. Jak piszą autorzy generał Sir Richard Shirreff oraz Maciej Olex-Szczytowski, zachodnim wartościom, takim jak demokracja, pluralizm, przejrzystość, przestrzeganie praw człowieka, wolności i rządów prawa przeciwstawiane są autorytarnemu reżimowi.

Moskwa ogłosiła, że Zachód jest jej głównym wrogiem – wyraźnie wskazano to w dokumencie „Strategia Bezpieczeństwa Narodowego” Rosji, który pod koniec ubiegłego roku został podpisany przez prezydenta Władimira Putina.

Kanadyjscy szpiedzy uważają, że Rosja otwarcie przygotowuje się do wojny z Zachodem. Testem zdolności swoich sił i możliwości była rosyjska interwencja w Syrii. Od ostatnich osiemnastu miesięcy Rosja staje się coraz bardziej zmilitaryzowana. Poprzez uwikłanie się w konflikt na Ukrainie oraz Syrii, Putin chce odwrócić uwagę od tonącej gospodarki.

Generał twierdzi, że Putin aby usprawiedliwić pójście na wojnę z Zachodem, może z łatwością sztucznie stworzyć pretekst, który odpowiada jego propagandowej narracji.

Gdy Rosja zaatakowała wschodnią Ukrainę w marcu 2014 roku prezydent Putin twierdził, że interweniuje w celu ochrony stłumionej mniejszości rosyjskojęzycznej w regionie Donbasu.

Rosja rozpoczęła już szereg głośnych ćwiczeń wojskowych, a masowe mobilizacje próbne odbywają się wzdłuż granicy z Europą Wschodnią.

Istnieje silne podejrzenie, że może to być przykrywką dla prawdziwych ruchów wojsk, które pozwoliłyby siłom rosyjskim rozpocząć wojnę z prędkością, z którą NATO nie może się równać

– piszą autorzy.
 
Generał podaje, że przechodząc z tych ćwiczeń do operacji przeciwko jednemu lub kilku państwom bałtyckim, dałoby bardzo mało lub w ogóle nie byłoby czasu na wczesne ostrzeżenia NATO.

Shirreff zaznacza, że jedynym sposobem powstrzymaniem Putina od rozpoczęcia ogromnego konfliktu z Europą Wschodnią jest znaczne wzmocnienie liczby wojsk w Polsce. Wymagałoby to dużego rozlokowania wojsk z USA i Wielkiej Brytanii.