Towarzysze! Mimo naszych usilnych starań zadano wolnej Polsce potworny cios. Nie udało się odwołać szczytu NATO w Warszawie. No dobra, Obama coś wyjąkał o Trybunale, próbowaliśmy zmanipulować, żona Sikorskiego pomagała, ale spójrzmy prawdzie w oczy – nie do końca udało się przykryć ustalenia szczytu. Zwłaszcza po zdradzie ze strony ambasady USA. A przecież mogło być tak pięknie. Szczyt mógł zostać zerwany, USA razem z Unią mogły nałożyć sankcje, Stoltenberg mógł zażądać pod groźbą interwencji zbrojnej zdjęcia wystawy o tragedii smoleńskiej. Niestety, biedna polska demokracja, stało się inaczej. Szczyt okazał się sukcesem, dostaliśmy gwarancje bezpieczeństwa, Warszawa okazała się miejscem spotkania najważniejszych polityków świata – czy mogło być gorzej? Ale nie traćmy nadziei. Będzie jeszcze wiele okazji, by powalczyć o polską demokrację, trzeba zachować czujność. Dziś już Rada NATO spotyka się z Putinem. Może to dobry moment, by publicznie ogłosić Macierewicza agentem Rosji? Wraz z Putinem wydać wspólne oświadczenie o stanie polskiej demokracji? A za kilka tygodni – Światowe Dni Młodzieży! Może jakiś happening pt. „Nie płakaliśmy po papieżu, po tym też nie będziemy”? Wiele pracy nas czeka, do roboty! Za Polskę. Za demokrację. Za Trybunał!