– Musi być dzień pamięci o ofiarach, bo pamięć o ofiarach jest obowiązkiem wszystkich żyjących – podkreślił na antenie TVP info minister Krzysztof Szczerski, pytany o upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej.

Dziś mija 73. rocznica „krwawej niedzieli”, która była apogeum rzezi wołyńskiej. M.in. na ten temat mówił sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Krzysztof Szczerski w programie „Gość poranka” w TVP Info.

Jestem z rodziny kresowej. Mogę powiedzieć i o strasznych wydarzeniach – u mnie w rodzinie też były ofiary rzezi wołyńskiej – ale mam także historie o bohaterskich Ukraińcach, którzy pomagali mojej rodzinie w czasach, kiedy trzeba było na przykład przemycać jedzenie z majątku do Lwowa, żeby wykarmić rodzinę. Tak jest w każdej rodzinie kresowej, dlatego ważne jest, żeby relacje polsko-ukraińskie widzieć w całości. Są zbrodnie, ale są też czyny heroiczne i nigdy nie jest to czarno-biała historia. Ważne, żeby była prawda, żeby mówić o prawdzie

– mówił Szczerski.

Zapytany o to, czy 11 lipca powinien być dniem pamięci, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta podkreślił, że „o zamordowanych Polakach trzeba zawsze pamiętać”. – Musi być dzień pamięci o ofiarach, bo pamięć o ofiarach jest obowiązkiem wszystkich żyjących – mówił Szczerski.

Powinniśmy w ogóle pamiętać o ofierze Kresów Wschodnich, jest wiele wymiarów tej ofiary – są wywózki na Sybir, są morderstwa NKWD, są niemieckie zbrodnie na Kresach i jest też rzeź wołyńska. Każda pamięć musi znaleźć swoje odpowiednie miejsce w katalogu porządku moralnego w Polsce. Ale też ważne jest, abyśmy o prawdzie rozmawiali ze stroną ukraińską, dlatego że nic tak nie psuje relacji, jak budowanie ich na fałszywych podstawach

– zaznaczył na zakończenie Krzysztof Szczerski.