Naval Research zlecił Uniwersytetowi Waszyngtona w Saint Louis prowadzenie badań nad wykorzystaniem owadów szarańczowatych do wykrywania materiałów wybuchowych. Uczelnia została nagrodzona grantem 750 tysięcy dolarów, który ma pomóc w przekształceniu biblijnego pasożyta w narzędzie użyteczne dla wojska.

Bezkręgowce te mają niesłychanie dobrze rozwinięty zmysł powonienia. Naukowcy dążą do tego, aby szarańcze niejako przymusić do szukania za pośrednictwem zapachu materiałów wybuchowych. Zwłaszcza, że wyczucie nowego zapachu zajmuje owadowi raptem setne milisekundy. Aby zrozumieć mechanizmy funkcjonowania owada naukowcy wszczepili implant ,który  ma na celu dekodowanie i nagrywanie impulsów jakie przepływają. Dzięki temu badacze będą wiedzieć, kiedy owad natknie się na rzeczy neutralne, a kiedy na substancje, z których wytwarzane są ładunki wybuchowe. Inną sprawą jest natomiast kierowanie owadem i zmuszenie go do podążania za tropem. Naukowcy do tego chcą wykorzystać laser, który przymuszałby owada do podążania za śladem zapachowym.