Dzisiaj rano – trzy dni przed rozpoczęciem szczytu NATO w Warszawie – Komisja Obrony Narodowej zajmie się sprawą wotum nieufności dla ministra obrony Antoniego Macierewicza. Jego odwołania domaga się Platforma Obywatelska. W sukurs PO idzie również Rosja. W piątek Gazprom postanowił niespodziewanie przykręcić kurek z gazem – w efekcie dostawy surowca dla PGNiG-u spadły nawet o 20 proc.

Za kilka dni do Warszawy przyjadą tysiące delegatów i dziennikarzy z krajów członkowskich NATO. Zdaniem Platformy Obywatelskiej to najlepszy czas na polityczne przepychanki. Dzisiaj Komisja Obrony Narodowej zaopiniuje wniosek nieufności dla ministra Antoniego Macierewicza złożony przez PO pod koniec czerwca.

– Każdy kolejny dzień Antoniego Macierewicza jako ministra szkodzi bezpieczeństwu Polski – przekonywał wówczas Grzegorz Schetyna.

Waldemar Andzel (PiS), wiceszef komisji, mówi wprost: „Wniosek PO o odwołanie ministra obrony jest nie tylko bezzasadny, ale i szkodliwy dla Polski przed szczytem NATO”. W ocenie polityka działania PO i awantura polityczna, którą chce wywołać, to dywersja wymierzona w interes naszego państwa. Wniosek ma uzasadniać znany z knajackiego języka Stefan Niesiołowski.

– To jest kompromitacja na całej linii – ocenia poseł PiS-u.

Prawdopodobnie marszałek sejmu Marek Kuchciński będzie robił wszystko, aby ograniczyć straty wizerunkowe. Przy okazji debaty o wniosku nie będzie więc pytań, a jedynie krótkie wystąpienia przedstawicieli klubów.

Zdaniem polityków PiS-u nie ma najmniejszych szans, aby wniosek PO uzyskał większość.

– Minister Antoni Macierewicz ma koncepcję rozwoju naszej armii, poprawy bezpieczeństwa kraju i obywateli. To wszystko jest realizowane. Oczywiście nie będzie to wszystko proste po tym, jak Platforma przez osiem lat niszczyła nasze wojsko – mówi w rozmowie z „Codzienną” Waldemar Andzel.

O to, dlaczego wniosek o wotum nieufności został złożony właśnie teraz i czy to rozsądne, by rozpatrywać go tuż przed szczytem NATO, zapytaliśmy przewodniczącego klubu parlamentarnego PO Sławomira Neumanna.

– Tak, to rozsądne. Antoni Macierewicz swoimi działaniami skłonił nas do złożenia takiego wniosku. A szczyt NATO nie jest powodem, byśmy mieli mieć złego ministra obrony narodowej – stwierdził.


Na kilka dni przed szczytem NATO w Warszawie głos w sprawie zabrała także Rosja. Między godz. 22 czwartek a 14 w piątek zanotowano – bez uprzedzenia – niższe o ok. 20 proc. dostawy gazu od rosyjskiego Gazpromu dla PGNiG.

– Nie jestem zaskoczony, Rosja próbuje nam szkodzić na różne sposoby. Ten szczyt i to, co zostanie na nim przyjęte, są niezwykle ważne dla naszego kraju, bo w znaczący sposób poprawią bezpieczeństwo Polski i Polaków – mówi nam poseł Waldemar Andzel.

(wsp. mz)