Terroryści mieli wejść na halę międzynarodowego lotniska Atatürka w Stambule dziś wieczorem. Mężczyźni najpierw zaczęli strzelać z karabinów AK-47, po czym dwóch z nich wysadziło się w powietrze. Reuters informuje o dziesięciu ofiarach śmiertelnych.

Do zamachu miało dojść przed godziną 22.  Media piszą o „podwójnym zamachu samobójczym”. Napastnicy mieli się wysadzić w powietrze przed punktem kontroli bezpieczeństwa. Policja oddała strzały w kierunku napastników, „by ich zneutralizować". Nie wiadomo jednak, czy odniosło to zamierzony skutek.

Według informacji, które mi przekazano, terroryści najpierw otworzyli ogień z karabinów kałasznikowa, a później wysadzili się w powietrze

- poinformował Bekir Bozdag, turecki minister sprawiedliwości, cytowany przez Associated Press.

Na Twitterze zamieszczono filmik z chwili wybuchu nagrany przez kamerę przemysłową.

Na innym materiale wideo widać ludzi uciekających z hali lotniska.

Internauci zamieścili też zdjęcia.


Nie ma jeszcze informacji na temat narodowości ofiar. Nie wiadomo też, kto mógłby stać za zamachem. Media przypominają, że do podobnych zdarzeń, do których dochodziło w Turcji w minionych miesiącach, przyznawało się albo Państwo Islamskie, albo Kurdowie.

Port lotniczy Atatürka w Stambule należy do największych w Europie, po londyńskim Heathrow i paryskim Charles de Gaulle.