26 czerwca 1953 roku podczas posiedzenia na Kremlu prezydium rządu aresztowano Ławrientija Berię, współodpowiedzialnego nie tylko za zbrodnię katyńską, ale i za miliony ofiar terroru, wysiedlenia i represje. Ten „złowieszczy symbol epoki sowieckiej” został skazany na karę śmierci, a okoliczności wykonania wyroku do dziś pozostają niejasne. 

Beria wstąpił do partii bolszewickiej w 1917 roku, podczas wojny domowej w Rosji działał w wywiadzie. Należał do najbardziej zaufanych współpracowników Stalina. W 1939 roku  został zastępcą członka Biura Politycznego KC WKP i już we wrześniu powołał Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i Internowanych przy NKWD oraz nakazał utworzenie sieci obozów. Jako szef NKWD był odpowiedzialny za pracę wywiadu i kontrwywiadu, nadzorował prawidłowe funkcjonowanie łagrów. 5 marca 1940 roku na wniosek Berii skierowany do Stalina, Biuro Polityczne podjęło decyzję o zamordowaniu 14 587 polskich jeńców wojennych z sowieckich obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz ponad 7 300 Polaków przetrzymywanych w więzieniach NKWD. 

Po śmierci Stalina zawiązano spisek przeciwko Berii. Wykorzystując jego obecność w NRD podczas rozruchów w 1953 roku, uznano go za ukrytego agenta imperializmu oraz oskarżono o rzekome planowanie przeprowadzenie wojskowego zamachu stanu.

Prezydium wahało się nad wymiarem kary, jaką miałby otrzymać Beria i jego współpracownicy, ale ostatecznie skazano go na karę śmierci. Dokładne okoliczności wykonania wyroku nie są do końca znane – istnieje wiele relacji sprzecznych dotyczących nawet samego terminu, niektóre z nich mówią, że zrobiono to już 26 czerwca, a na procesie występował sobowtór. Nazwisko Berii natychmiast zaczęto wymazywać pamięci publicznej. Wydawcy „Wielkiej encyklopedii radzieckiej” wysłali do wszystkich subskrybentów listy, w których sugerowano, by wyciąć hasło Beria >>scyzorykiem lub żyletką<< i wkleić w to miejsce załączony tekst, dotyczący Morza Beringa.