Do nieprzyjemnego incydentu doszło po zakończeniu meczu Polska – Szwajcaria. Gdy po rozstrzygającej serii rzutów karnych polscy piłkarze podbiegli pod trybuny zajmowane przez sporą grupę szwajcarskich kibiców i demonstracyjnie cieszyli się z awansu. W ich stronę poleciały butelki, a fetujących zwycięstwo Polaków zaatakowali szwajcarscy piłkarze.

Jak informuje portal sport.pl kibice ze Szwajcarii przez cały mecz utrudniali grę biało-czerwonym. Gwizdali i buczeli, a także wykrzykiwali różne wyzwiska, próbując rozproszyć drużynę. Polscy piłkarze po wygranej w rzutach karnych postanowili utrzeć im nosa i podbiegli do okupowanego przez Szwajcarów narożnika stadionu. W stronę biało-czerwonych poleciały butelki, a do cieszących się ze zwycięstwa polskich piłkarzy podbiegli rywale i zaczęły się przepychanki. Obie strony musieli rozdzielać trenerzy.

- To są wystarczająco profesjonalni piłkarze, by wiedzieć, że powinni cieszyć się po swojej stronie ze swoimi kibicami – mówił oburzony Xherdan Shaqiri – który w drugiej połowie meczu zdobył wyrównał wynik meczu na 1:1.

Do sprawy odniósł się również polski szkoleniowiec:

- Chciałbym zaprzeczyć, jakoby nasi piłkarze chcieli prowokować rywali. Po prostu podbiegli w miejsce w którym stał bramkarz Łukasz Fabiański – oświadczył po meczu trener kadry Adam Nawałka. Przepychanki po meczu Polska - Szwajcaria