Brytyjczycy opuszczają Unię Europejską z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że sądzą, iż im się to opłaci, po drugie dlatego, że Europa traktowała ich z buta.

Zresztą, o jedno i o drugie długo można by się spierać. Wielka Brytania raczej na wyjściu z Unii Europejskiej nie zyska. Raczej, bo jednak może się okazać, że wytarguje poza nią lepsze warunki współpracy, niż miała, będąc jej członkiem. Co do traktowania z buta, to nikt nigdy Londynu nie śmiał potraktować tak, jak ostatnio Warszawy. A jednak Brytyjczycy uważali, że i tak się za mało z nimi liczą. Jak znam życie, to nawet poza Unią będą więcej znaczyli niż wiele krajów członkowskich UE. Rzecz bowiem tak naprawdę nie w tym, gdzie się jest, a kim się jest. Bycie w Unii Europejskiej jest w tej chwili jeszcze dla Polski opłacalne. Warunki naszego pobytu w tym rozpadającym się superpaństwie jednak się pogarszają i na pewno nie jest tak, że musimy słuchać każdego skacowanego lobbysty Niemiec.

Jeżeli Unia Europejska nie zmądrzeje, to my też wyrzucimy ją z Polski.