Jeśli potwierdzą się sondaże, Wielka Brytania wkrótce znajdzie się poza UE. Nie będzie to dla Polski korzystne. Zniknie przeciwwaga dla rządów Berlina w starej Unii. UE dostanie też dużo mniej pieniędzy do podziału na takie kraje jak nasz. Niemniej, trzeba być gotowym na każdy scenariusz i przewidzieć dalsze skutki decyzji Brytyjczyków. Może się okazać, że będzie to początek procesu rozpadu tej struktury. Na pewno dojdzie na większą lub mniejszą skalę do wstrząsów na rynkach finansowych. Zajęta sobą Europa będzie miała mniej czasu, by zwracać uwagę na politykę Putina lub problem zalewu imigrantów. Polska może w tej sytuacji odegrać poważną rolę jako kreator koncepcji nowej UE, atrakcyjnej np. dla Wielkiej Brytanii, jak i krajów Europy Środkowej. Jeżeli nie będzie możliwe nowe porozumienie, powinniśmy zadbać o zacieśnianie struktur w Europie Środkowej. O co i tak trzeba dbać bez względu na brytyjskie referendum. Na pewno nie wolno biernie czekać na rozwój wypadków. Kryzys UE to klęska polityki Berlina, który starał się narzucać innym krajom swoją wizję Europy aż do szaleństwa z masowym napływem imigrantów. Pora mieć własną politykę w tej sprawie.