W sondażach PiS zyskuje kolejne punkty. Większość badań wskazuje na tendencję wzrostową tej partii. Należało się tego spodziewać, bo po programie 500+ społeczeństwo musiało wreszcie dostrzec bezpośredni wpływ decyzji politycznych na życie ludzi. Przez ostatnich osiem lat metodycznie tłumaczono nam, że jest dokładnie odwrotnie. Rząd PO-PSL deklaratywnie za nic nie odpowiadał, każąc cieszyć się statystycznemu Kowalskiemu z makroekonomicznych danych, jak wzrost PKB czy wielkość eksportu. Polacy przyzwyczaili się do myśli, że od państwa nigdy nic nie dostaną i jest ono tylko po to, by ich łupić, dlatego 500 zł na koncie musi powodować ich dysonans poznawczy. I o to właśnie, o taką zmianę chodzi. Pytanie jest teraz takie, czy Polacy zrozumieją, że decyzję polityczną można w każdej chwili cofnąć, a wybory temu sprzyjają szczególnie.