Komisja Europejska zdecydowała o wszczęciu postępowania przeciwko Polsce w związku z decyzją ministerstwa środowiska o zwiększeniu wycinki w Puszczy Białowieskiej - podało tvn24.pl. Do sprawy doniósł się minister środowiska Jan Szyszko. Podał, że wystąpiła pewna sprzeczność dotycząca programów UNESCO i NATURA 2000 w związku z działaniami ochronnymi.

KE wszczęła postępowania przeciwko Polsce w sprawie Puszczy Białowieskiej. Minister wytłumaczył, że nie chodzi o wycinkę drzew, a o ochronę siedlisk pewnych gatunków zwierząt. Mówił na przykładzie bociana.

Aby chronić siedliska wyznaczone dla sieci NATURA 2000 wymaga się pewnych działań. Gatunek który występuje tylko i wyłącznie na zębach, jest on gatunkiem, który trzeba chronić. Jedną z form ochrony dla tego gatunku jest stworzenie terenów otwartych na m.in. terenach leśnych. To są działania ochronne związane z występowaniem tego gatunku. Ja nie widziałem, żeby kiedykolwiek bocian biały chodził po głębokich drzewostanach i rezerwatach Puszczy Białowieskiej. On musi mieć tereny otwarte, a bocian jest gatunkiem niezwykle chronionym. Nie będzie występował na łące, jeśli ona zarośnie. W związku z tym muszą być pewne działania związane z koszeniem traw, wycinaniem również drzew, które się tam pojawiają

– powiedział minister.
 
W 2014 roku zaproponowano, by puszcza była traktowana jako obiekt nietknięty ręką człowieka. I pojawiły się sprzeczności.
 
Do Polski przyjechali obserwatorzy z Unesco, jak również protestujący ekolodzy. Udostępniono im wszystkie dokumenty.

Zobaczyli jak podniesiony jest poziom wód ze względu na brak ingerencji człowieka. W związku z tym całe połacie lasu zostały zalane wodą. Tam nie ma już lasu i nie ma tych gatunków, które tam występowały a które mamy chronić zgodnie z programem NATURA 2000

– tłumaczył minister środowiska.
 
Jan Szyszko zaznaczył, że cała sprawa jest wyjaśniana.