Dzisiaj w siedzibie TVP przy ulicy Woronicza odbyła się premiera najnowszego filmu Anity Gargas „W imię honoru”. Ten wstrząsający dokument opowiada historię trzech generalskich wdów smoleńskich: Ewy Błasik, Marioli Karwety i Krystyny Kwiatkowskiej. Mówi też o ich życiu w cieniu wydarzeń 10 kwietnia 2010 r.

- To one są dzisiaj tymi najważniejszymi gośćmi wieczoru – zwrócił się podczas wieczoru producent filmu Paweł Nowacki do generałowej Ewy Błasik i Ewy Kochanowskiej, obecnych na premierze filmu, zapraszając na pierwszy publiczny pokaz filmu, który widzowie TVP będą mogli zobaczyć w najbliższą środę o godz. 21:25 na TVP1.



Anita Gargas podkreśliła, że jest to jej pierwszy film o Smoleńsku, który nie mówi o faktach i dokumentach dotyczących katastrofy, lecz o emocjach rodzin ofiar zderzonych z propagandą kłamstwa smoleńskiego.



To film skierowany do niewyrobionej publiczności. Do osób, które – korzystając tylko z przekazu mediów mainstreamowych - przez 6 lat były pozbawione rzetelnej informacji na temat tego, co wydarzyło się w Smoleńsku – mówiła podczas premiery reżyserka. Do tematu mają w zamyśle reżyser przybliżyć trzy zupełnie różne historie żon najwyższych dowódców Wojska Polskiego, z których tylko Ewa Błasik zdecydowała się na aktywną walkę o prawdę dotyczącą przyczyn katastrofy. Mariola Karweta po raz pierwszy właśnie w filmie Gargas zgodziła się wystąpić przed kamerą.

Wdowy przypominają w filmie skandaliczne wypowiedzi ówczesnych ministrów obrony, premiera Donalda Tuska, Ewy Kopacz. Kłamstwa powielane przez telewizyjnych dziennikarzy, wystąpienia rosyjskich politruków i dokumenty będące dowodem na bierność byłych władz. Bohaterki pokazują reżyserce fragmenty utaplanych w błocie porozrywanych części garderoby swoich mężów, które same w sobie stają się wielkim oskarżeniem. Przypominają pytania, które nie opuszczają ich każdego dnia, opowiadają historię swoich przedwcześnie zakończonych miłości.