Administracja Prezydenta Baracka Obamy odmówiła sprzedaży Arabii Saudyjskiej bomb kasetowych, które rząd w Rijadzie wykorzystałby w walkach w Jemenie. Sprzeciw był spowodowany ofiarami wśród tamtejszej ludności cywilnej, za które odpowiedzialna jest Arabia Saudyjska.
 
Saudowie od marca 2015 roku dowodzą koalicji, która ma zdusić powstanie Huti i przywrócić uznawanego przez społeczność międzynarodową Abda Rabbuha Mansura Hadiego. Zakaz eksportu bomb kasetowych do Rijadu był podyktowany raportem organizacji Human Right Watch. Według niego Arabia Saudyjska ostrzeliwała z bomb kasetowych produkcji amerykańskiej miejsca, w których przebywali cywile.
Bomba kasetowa jest tak groźna i niszczycielska, gdyż zawiera w sobie nawet do kilkuset podpocisków, które po wybuchu "matki" zostają rozrzucone w pobliżu wybuchając przy okazji zadając olbrzymie straty sile żywej. Wiele z ładunków nie jest detonowanych tworząc przy tym pola minowe. Bomby kasetowe stanowią olbrzymie zagrożenie dla ludności cywilnej z tego względu w 2008 roku około 100 państw podpisało Konwencja o zakazie użycia amunicji kasetowej. Państwami, które nie podpisały konwencji to między innymi Polska, Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Finlandia i Egipt.