Chorzy i słabo wykształceni – takich Syryjczyków wysyła Turcja do Unii Europejskiej. Zdrowych i wykształconych zostawia u siebie. Co więcej, Ankara poinformowała, że syryjscy imigranci, którzy mają wyższe wykształcenie, nie mogą w myśl wymiany uchodźców według zasady 1:1 opuszczać Turcji.

Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” ujawnił, że kraje Unii Europejskiej są poirytowane zachowaniem Turcji. Według gazety, rządy wielu krajów UE nie są zadowolone, że wśród syryjskich kandydatów do alokacji jest dużo ciężkich przypadków medycznych. Ci wyznaczeni przez Turcję do wymiany są też najczęściej bardzo słabo wykształceni.

Jak podał „Der Spiegel”, z informacji docierających z Niemiec, Holandii oraz Luksemburga wynika, że w ubiegłym tygodniu władze Turcji wielokrotnie wycofały w ostatniej chwili zezwolenia na wyjazd syryjskim tzw. uchodźcom. Najważniejsze, że najczęściej chodziło o rodziny, w których ojciec jest dobrze wykształconym inżynierem, lekarzem lub wyszkolonym pracownikiem.

Ankara powiadomiła oficjalnie Biuro Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR), że Syryjczycy z wysokimi kwalifikacjami zawodowymi nie mogą w myśl wymiany imigrantów opuszczać Turcji. Co więcej, to sama UE przyznała Turcji w tych procedurach specjalne prawa. Zazwyczaj to UNHCR decyduje o tym, kto zostanie objęty programem przesiedlenia, ale tureckie władze przeforsowały prawo do tego, że to one jako pierwsze decydują o wyborze kandydatów do wymiany.

Od kwietnia tego roku Turcja przyjmuje z powrotem nielegalnych imigrantów, którzy przedostają się do Grecji. W zamian do Europy trafiają Syryjczycy przebywający w tureckich ośrodkach.