Palmyra, starożytne miasto liczące kilka tysięcy lat leżące w syryjskiej prowincji Hims, jest już kolejną bazą dla korpusu ekspedycyjnego Kremla.
 
Pod koniec marca siły zbrojne dyktatora Baszara al-Asada przy dużym wsparciu powietrznym ze strony lotnictwa rosyjskiego odbiły z rąk Państwa Islamskiego Palmyrę leżącą w środkowej Syrii. Od tego czasu rosyjskie oddziały sapersko-inżynieryjne odminowywały miasto i przygotowywały teren pod budowę bazy. Obiekt wojskowy leży na wschodnim krańcu miasta przy zamku Fakhr-al-Din al-Maani. Fortyfikacja wyposażona jest w system przeciwlotniczy, na który składają się samobieżne przeciwlotnicze zestawy artyleryjsko-rakietowe Pancyr-S1 oraz system radarów. Zostały również rozlokowane tam  kołowe transportery opancerzone BTR-82A i BTR-80. W przyszłości mogą tam również pojawić się myśliwce Su-30, Su-35 i bombowce Su-34. Do dyspozycji rosyjskich żołnierzy zostały już wcześniej oddane bazy Al-Shayrat i Tiyas, z których dokonują nalotów na pozycje dżihadystów z Państwa Islamskiego oraz zapewniają wsparcie powietrzne dla  armii syryjskiej. Rosyjska baza w Palmyrze ma strategiczne znaczenie. Dzięki niej będzie możliwe  przeprowadzanie ataków lotniczych na miasto Dajr az-Zaur i stolicę ISIS Ar-Rakkę.