Już za miesiąc rozpocznie się najbardziej afrykański festiwal w Polsce – AfryKamera. Podczas tegorocznej edycji imprezy kompleksowo mamy spojrzeć na Arabską Wiosnę i jej wpływ na region, w tym przede wszystkim na jej przemiany kulturowe i społeczne.

– Zamierzamy odkrywać nie tylko samą sytuację w regionie Afryki Północnej w 5 lat po wydarzeniach Arabskiej Wiosny, ale przede wszystkim chcemy stworzyć bogate portrety „stanów ducha” całego kontynentu ogarniętego rewolucyjnym fermentem – zapowiada Przemysław Stępień, dyrektor programowy festiwalu.

– Choć nie wszystkie przemiany potoczyły się w kierunku liberalizacji i demokratyzacji, na kontynencie zauważalny jest skokowy wzrost wolności słowa, myśli, ekspresji, w tym w szczególności w kontekście kobiet

– ocenia Stępień i dodaje, że w jego ocenie to „kobiety dźwigają dziś na swoich barkach Afrykę i to głównie dzięki nim kontynent ten przeżywa obecnie okres burzliwego rozwoju”. – Kobieta rozbrzmiewa szczególnie głośno w afrykańskim kinie i prawdopodobnie, poza tymi stricte kobiecymi, nie ma kinematografii równie „kobiecej”, co właśnie kino afrykańskie – widać to w naszej selekcji, rok w rok kobiety tworzą znaczny odsetek reżyserek tytułów AfryKamery – dodaje dyrektor Stepień.

Afrykamera 2016 zagości w Białymstoku, Gdańsku, Koninie, Krakowie, Łódzi, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu, a odbywać się będzie pod hasłem „Stany rewolucji”. Start – 18 kwietnia 2016 r.

Oprócz filmów na festiwalu zobaczymy wystawę zdjęć Mosa El Shamy i wysłuchamy koncertu tunezyjsko-szwajcarskiej piosenkarki Sorau Ksontini. Chętni będą mogli wziąć udział w warsztatach kuchni północnoarabskiej. Na imprezę planowane są też spotkania z podróżniczką Martyną Wojciechowską.

Szczegóły.