Wiemy już, jak będzie wyglądać Obrona Terytorialna w Polsce. Zgodnie z informacją przedstawioną na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, w skład OT wejdzie 17 brygad liczących łącznie 35 tys. żołnierzy. Obawy części posłów budziła możliwość zaciągnięcia się do poszczególnych brygad osób powiązanych z prorosyjską partią Zmiana. Proces rekrutacji będzie ściśle monitorowany zarówno przez kontrwywiad, jak i inne służby.

Jak informuje portal defence24.pl, pełnomocnik szefa MON ds. budowy OT dr Grzegorz Kwaśniak, zastrzega, iż przedstawiona na obradach sejmowej komisji koncepcja nie jest jeszcze ostateczna, a właściwy plan całego systemu obrony terytorialnej będzie zatwierdzony w ciągu najbliższych 2-3 tygodni szefa MON.

Na chwilę obecną wiadomo, że w skład Obrony Terytorialnej wejdzie 17 brygad, czyli ok. 35 tys. żołnierzy.  Poszczególne jednostki Obrony Terytorialnej mają być tworzone zgodnie z podziałem administracyjnym kraju, a procedura szkolenia żołnierzy zakończy się w 2021 roku.

Portal defence 24.pl zwraca uwagę, że spore zainteresowanie posłów z sejmowej komisji obrony wzbudziła sama rekrutacja żołnierzy do jednostek Obrony Terytorialnej. Poseł Stanisław Pięta pytał  o kwestie związane z obecnością członków prorosyjskiej partii Zmiana w jednej z organizacji proobronnych. Okazuje się jednak, że rekrutacja w szeregi Obrony Terytorialnej będzie zamknięta dla osób mających jakiekolwiek konotacje prorosyjskie. Wiceszef MON Tomasz Szatkowski zapewnił, że taka sytuacja nie będzie mieć miejsca, ponieważ proces rekrutacji do Obrony Terytorialnej musi być ściśle monitorowany przez służby państwowe, w tym kontrwywiad. Szatkowski zapewnił, że takie działania są już prowadzone.

Wiadomo również, jak będzie wyglądała kwestia przechowywania broni poszczególnych jednostek Obrony Terytorialnej. Zgodnie z planami resortu obrony lekkie uzbrojenie będzie przechowywane w komendach powiatowych policji, natomiast ciężkie uzbrojenie trafi do wojskowych magazynów.